logo

Aneta i Beniamin

Jak w piosence mogę rozpocząć nowym wpisem “było piękne lato…”

Z samego rana spotkaliśmy się z Beniaminem na przygotowaniach, wszystkie sprawy z weselem załatwione, wszystko dopięte na ostatni guzik, mimo to dreszczyk nie opuszczał naszego Pana Młodego. Aneta z niecierpliwością czekała na przyjazd Beniamina, w tym czasie siostra wykonała makijaż i pomagała przygotować naszą Panią Młodą, efektem first look’a było zaniemówienie, a po chwili szeroki uśmiech i wzruszenie.
W kościele uśmiech ich opuszczał, mogę powiedzieć że udzielał się wszystkim gościom.
Na sali zabawa, tańce i śpiewy, szał na parkiecie, w wolnej chwili jednak wyciągnąłem Anetę i Beniamina na kilka zdjęć w mojej okolicy.
Plener mieliśmy przyjemność wykonać w sadzie kiedy to zakwitły nam kolorowo jabłonie.

Ciesze się, że się poznaliśmy!